Część osób, z którymi się zetknęliśmy definiuje samych siebie jako watchdogi. Działają najczęściej w pojedynkę i koncentrują się na sprawdzaniu przestrzegania prawa. Nie kandydują do władz miejskich uważając, że zachowają w ten sposób neutralność.
Druga grupa to osoby, które nie stronią od zaangażowania w lokalne struktury władzy. Działają w radach dzielnic lub osiedli, kandydują do rad miast. Wydaje się, że ich główna motywacja, to zmiana na lepsze. Nie koncentrują się więc na sprawdzaniu zgodności działań władzy z paragrafami poszczególnych przepisów, tylko próbują wcielać w życie swoje przekonania o tym, jak powinna działać ich wspólnota. Te osoby dużo częściej gromadzą wokół siebie grono podobnie myślących mieszkańców.
I wreszcie trzecia grupa to ideowcy skoncentrowani na określonym zakresie spraw. Nie interesuje więc ich jak miasto jest zarządzane w całości, czy jest w nim więcej demokracji czy autokracji, ale koncentrują się na zieleni, drzewach albo prawach pieszych albo problematyce rowerowej itp. Szczególną część takiej „sektorowej” aktywności stanowią osoby działające na rzecz zmian lub powstrzymania ingerencji w konkretne fragmenty przestrzeni miejskiej. Bronią parku przed zabudową lub zabiegają o sensowny plan miejscowy dla swojej okolicy. Ten rodzaj aktywności generuje najwięcej interakcji i przyczynia się do powstawania aktywistycznych społeczności a nierzadko także organizacji.
Wyróżnionych tu grup nie da się oczywiście precyzyjnie policzyć, bo wiele osób sytuuje się na ich przecięciu. Niemniej realizując projekt odpowiadać musieliśmy na zapotrzebowania płynące z różnych stron.
Przystępując do projektu przeprowadziliśmy rozpoznanie w poszukiwaniu aktywistów o różnego rodzaju zaangażowaniach, także tych pozostających poza strukturami KRM. Udało nam się trafić do niektórych. Z pewnością pozostało jeszcze wielu takich, o których trzeba będzie pamiętać w kolejnych działaniach.
Projekt oferował kombinację integracji i budowania kompetencji. Zawierał też elementy umożliwiające kontynuację działań w przyszłości.
Składały się na niego: dwa spotkania stacjonarne, sześć webinariów online, opracowanie i prezentacja raportu, dedykowana podstrona z bazą wiedzy oraz forum. Działaniom merytorycznym towarzyszyła intensywna akcja informacyjna, którą można było obserwować na Facebooku, YouTube, stronie www oraz w naszych newsletterach. I nie chodziło tu jedynie o promocję projektu lecz o poszerzenie zasięgu oddziaływania przekazywanych treści.
Składały się na nią następujące tematy:
- Rola radnego
- SLAPPY
- Prasa samorządowa
- Ochrona wizerunku
- Korzystanie z Forum KRM
- Planowanie przestrzenne
- Informacja publiczna
- Budżet miasta
- Budżet obywatelski
- Inicjatywy mieszkańców
- Akcje bezpośrednie
Największe zainteresowanie wzbudziło spotkanie prowadzone przez Andrzeja Andrysiaka na temat mediów samorządowych, wzięły w nim udział 83 osoby.
Projekt nie był sztuką dla sztuki, okazją do zrobienia czegoś jedynie efektownego, lecz zostawia po sobie produkty, na których można budować kolejne działania. Mamy więc stronę z bazą wiedzy, mamy forum pomyślane jako miejsce społecznościowego dzielenia się wiedzą. Liczymy, że swoją rolę odegra też publikacja, która pokazuje nasz punkt widzenia na funkcjonowanie samorządu miejskiego.
Jako zespół projektowy dziękujemy wszystkim, którzy swoją wiedzą i zaangażowaniem wsparli budowę korpusu strażników samorządności. Wierzymy, że wokół Kongresu Ruchów Miejskich stopniowo gromadzić się będzie coraz więcej różnych lokalnych działań, a nasze przesłanie o pustyni samorządności zainspiruje do realnych zmian.
Agnieszka Krzyżak-Pitura
Witold Gawda
