Wiesław Rygielski

Poznański aktywista miejski, inicjator i koordynator Koalicji Antysmogowej BYE BYE SMOG oraz Poznańskiej Inicjatywy Leśnej (interlokutor RDLP), działacz struktur osiedlowych (dzielnic), wojownik w komisjach i na sesjach Rady Miasta, bezkompromisowy recenzent działań prezydenta miasta, „klient” prokuratur, WSA, RDOŚ, WIOŚ w sprawach pro bono.

Partyjna karuzela w wielkopolskich samorządach

01 kwiecień 2026

Nie można członków partii dyskwalifikować z pracy w urzędowych instytucjach. Mając stosowne kompetencje są cennymi pracownikami. Jednak obsadzanie swoimi ludźmi samorządowych spółek bez konkursów, poszerzanie składów zarządów, tworzenie nowych stanowisk czy znajdowanie posad dla krewnych i znajomych budzi słuszne społeczne wątpliwości. 

 Redaktor Tomasz Cylka (poznańska „Gazeta Wyborcza” 23.03.2026, materiał pt. „Działacze partyjni w spółkach marszałka województwa. Sprawdziłem kto jest w zarządach i ile zarabia”) ujawnił skalę patologicznego zjawiska „załatwiania” roboty swoim. Rządząca w Poznaniu i regionie Koalicja Obywatelska (poprzednio PO) oraz jej akolici (PSL, Polska 2050, Nowa Lewica) niewiele różni się od PiS w rządzonych przez dzisiejszą opozycję regionach – tylko nieco bardziej wyrafinowanym i inteligentniejszym sposobem promowania swoich, a nie na rympal jak poprzednia władza. Poza tym to taka sama partyjna filozofia. Taka robota – jak mawia klasyk – po prostu im się należy. Bo w ich mniemaniu polityka wiąże się między innymi z takimi profitami.

 Pracę dostają byli posłowie, radni, liderzy partyjni w gminach i powiatach, ich protegowani, krewni i znajomi. Rekordziści są w zarządach spółek od 15 lat.


SPÓŁKA KOLEJE WIELKOPOLSKIE

Ostatnim znanym nominatem jest zdymisjonowany przez prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka jego zastępca Mariusz Wiśniewski. Powołany został do zarządu spółki KOLEJE WIELKOPOLSKIE bez jakiegokolwiek konkursu. Specjalnie dla niego poszerzono dwuosobowy skład zarządu. Ot, koledzy zadbali o chwilowo bezrobotnego członka partii. To nie jest pierwsza spółka samorządowa, do której trafił Wiśniewski. Przed objęciem funkcji zastępcy prezydenta był m.in. wiceprezesem Funduszu Rozwoju i Promocji Województwa Wielkopolskiego.

Jak dowiedział się Cylka w Kolejach Wielkopolskich już od kilku lat pracuje Mikołaj Grzyb (PSL), syn posła z Ostrzeszowa, który przez ponad 20 lat był liderem wielkopolskich ludowców. Zarabia miesięcznie ponad 38 tys. zł. Były wiceprezydent Poznania może liczyć na podobną stawkę. Tylko prezes spółki Marek Nitkowski, kolejarz i menedżer z dużym doświadczeniem w spółkach PKP, nie jest kojarzony z żadną opcją polityczną. Ale otacza go (kontroluje?) sitwa partyjna.


FUNDUSZU ROZWOJU i PROMOCJI WOJEWÓDZTWA WIELKOPOLSKIEGO

Cylka sprawdza – od ponad 15 lat szefem Funduszu Rozwoju i Promocji Województwa Wielkopolskiego, który zabiega m.in. o kredyty i finansowe poręczenia dla przedsiębiorców, jest Krzysztof Leń. Gdy obejmował to stanowisko, był m.in. wiceszefem kaliskiej Platformy Obywatelskiej, dziś nadal działa w tamtejszej KO. Leń jest długoletnim rekordzistą, jeśli chodzi o staż w kierowaniu samorządową spółką. Fundusz zaś pod względem zatrudniania partyjnych działaczy jest absolutnym liderem. Kiedy w 2015 roku PO-PSL przegrała z PiS wybory parlamentarne, a wielu polityków nie zdobyło mandatu, do Funduszu trafił np. były wicemarszałek Sejmu Eugeniusz Grzeszczak (PSL). Dziś stoi na czele Polskiego Związku Łowieckiego.  

Wiceprezesem tej spółki oprócz Mariusza Wiśniewskiego był w przeszłości także Jarosław Urbaniak – były prezydent Ostrowa Wlkp., obecnie poseł KO i nowy szef wielkopolskiej KO. Obecnie wiceprezesem samorządowej spółki jest inny działacz PSL – Marek Baumgart.


WARP – SPÓŁKA DZIAŁACZY KO, PSL i POLSKI 2050

WIELKOPOLSKA AGENCJA ROZWOJU PRZEDSIĘBIORCZOŚCI to spółka przesiąknięta partyjniactwem do szpiku kości. Wieloletnim jej prezesem był nieżyjący już Jacek Koralewski, były burmistrz Obornik i starosta obornicki, członek PO. Od 2018 r. na jej czele stoi Krzysztof Urbaniak, który wcześniej przez sześć lat był członkiem zarządu WARP. Prezes nie należy do żadnej partii, ale jest bratem posła Jarosława Urbaniaka – tego samego, który został nowym przewodniczącym wielkopolskiej KO, który też pracował w samorządowej spółce. Zapewne to „przypadek” jakich w Polsce jest wiele. 

Cylka zauważa, że w zarządzie WARP pracowało wielu czynnych polityków, np. Jarosław Nowak – szef PO w powiecie kaliskim, który ponad rok temu został bez konkursu prezesem WTC Poznań, spółki podległej MIĘDZYNARODOWYM TARGOM POZNAŃSKIM. W awansie nie przeszkodził mu dyplom COLLEGIUM HUMANUM. Członkiem zarządu był także Teodor Stępa, w przeszłości starosta śremski z PSL oraz Rafał Zdzierała z PO, obecny starosta pilski. Z kolei dwie dekady temu, gdy WARP-owi podlegała WIELKOPOLSKA AGENCJA ZARZĄDZANIA ENERGIĄ, na jej czele stał Józef Lewandowski, były członek zarządu województwa – także z PSL.

W styczniu 2025 roku do zarządu weszła Małgorzata Karwacka – członkini Platformy Obywatelskiej, w tej kadencji przewodnicząca rady powiatu pilskiego. Do kierowniczego zespołu dostał się też Mateusz Mucha, 28-letni działacz Polski 2050, były rzecznik obecnej wojewody wielkopolskiej Agaty Sobczykz tegoż ugrupowania. Także w tym przypadku żadnego konkursu nie przeprowadzono. Aktualnie prezes zarządu otrzymuje miesięcznie ponad 22 tys. zł, a członkowie zarządu ponad 17,6 tys. zł. 


WOJEWÓDZKI FUNDUSZ ROZWOJU

W sierpniu 2024 roku wiceprezeską Wojewódzkiego Funduszu Rozwoju została poznańska radna i szefowa klubu radnych miejskich KO Małgorzata Dudzic-Biskupska. Na tym stanowisku zarabia ok. 19 tys. zł miesięcznie. Tutaj także nie było żadnego konkursu. Specjalnie dla niej poszerzono skład zarządu, którym kieruje Wojciech Marcinkiewicz, ekonomista niekojarzony z żadną opcją polityczną. Kilka lat wcześniej członkinią zarządu WFR została była zastępczyni prezydenta Poznania Katarzyna Kierzek-Koperska, którą wcześniej stanowiska pozbawił Jacek Jaśkowiak. Bezrobotnej działaczce PO szybko znaleziono dobrą posadę.


AGENCJA ROZWOJU REGIONALNEGO

Prezesem Agencji Rozwoju Regionalnego jest Maciej Sytek (KO), były członek zarządu woj. wielkopolskiego, odpowiedzialny m.in. za zdrowie. ARR jest odpowiedzialna m.in. za program TRANSFORMACJA WIELKOPOLSKI WSCHODNIEJ.


PORT LOTNICZY ŁAWICA

Na czele spółki (udział skarbu państwa i samorządów) stoi Grzegorz Bykowski, który 20 lat temu karierę w Platformie Obywatelskiej rozpoczynał od funkcji asystenta ówczesnego przewodniczącego sejmiku, a później posła Pawła Arndta. Bykowski najpierw został członkiem zarządu po konkursie przeprowadzonym przez radę nadzorczą Ławicy, a później w wyniku postępowania kwalifikacyjnego wybrano go prezesem. Jak wyglądają konkursy z udziałem partyjnych działaczy? Różnie.


SPÓŁKA SZPITALE WIELKOPOLSKI

Prezesem spółki jest Leszek Sikorski, były minister zdrowia w rządzie SLD. Lewica od dwóch lat współrządzi województwem wielkopolskim. Miesięczny dochód na tym stanowisku to ok. 22 tys. zł.


SZPITAL WOJEWÓDZKI przy ul. LUTYCKIEJ

Od lutego 2025 roku dyrektorem jest prof. Dawid Murawa. Jest on chirurgiem, onkologiem oraz kierownikiem Katedry Chirurgii i Onkologii Uniwersytetu Zielonogórskiego. Większość członków komisji konkursowej poparła kandydaturę prof. Murawy.

Murawa kiedyś związany z PO. Jednak gdy partia go marginalizowała, związał się z Nową Lewicą. Po objęciu funkcji dyrektora zrzekł się mandatu radnego sejmiku wielkopolskiego. Jest to bez wątpienia znany i poważany lekarz, a jakim będzie zarządzającym wielkim szpitalem – się okaże. Póki co ma problem z często psującą się jedyną windą w rotundzie. Tym niemniej dyrektorem tak dużego szpitala nie powinien być lekarz i do tego zaangażowany politycznie jako radny.


MBA COLLEGIUM HUMANUM NIE PRZESZKADZA

Prezesem spółki WORLD TRADE CENTER (WTC), podległej Targom, a której podlega m. in. POZNAŃSKI PARK TECHNOLOGICZNO-PRZEMYSŁOWY, został Jarosław Nowak – lider Koalicji Obywatelskiej w powiecie kaliskim. Ma dyplom Collegium Humanum.

W spółce WIELKOPOLSKIE CENTRUM WSPIERANIA INWESTYCJI prezesem został Arkadiusz Bujak, członek poznańskiej KO, dotychczasowy dyrektor Wydziału Wspierania Jednostek Pomocniczych Urzędu Miasta. Społecznicy nie mają o nim dobrego zdania. Przy poparciu władz miasta promował deformę rad osiedli, miał fatalny stosunek do radnych osiedlowych.

Bujak jest jednym z 13 pracowników Urzędu Miasta Poznania, którzy studiowali na uczelni Collegium Humanum i otrzymali dofinansowanie z samego urzędu. W 2023 r. na stanowisku dyrektora w urzędzie zarobił ponad 181 tys. zł, teraz może liczyć na ponad 2,5 razy więcej – ok. pół miliona złotych. Warto być dyspozycyjnym urzędnikiem w poznańskim ratuszu.

Bujak uchodził za człowieka Mariusza Wiśniewskiego ale dobre relacje ma też z Jaśkowiakiem. Przewodniczącym trzyosobowej rady nadzorczej, która mianowała Bujaka był właśnie Mariusz Wiśniewski (KO), pierwszy zastępca prezydenta Poznania. Wiśniewski zasiadał w radzie nadzorczej spółki od niemal dekady. W styczniu 2026 r. odwołał go Jaśkowiak. Z tego tytułu zarobił w 2023 r. ok. 40 tys. zł, w poprzednich latach była to podobna kwota.

Nota bene obowiązki odchodzącej na urlop macierzyński wojewody wielkopolskiej Agaty Sobczyk tymczasowo przejmie obecna wicewojewoda Karolina Fabiś-Szulc, absolwent MBA Collegium Humanum.

Mało absorbujące stanowisko zastępcy prezydenta Poznania….?
Tyle w tygodniu Mariusz Wiśniewski miał czasu wolnego, że poza byciem pierwszym zastępcą, na końcu trzecim zastępcą prezydenta Jaśkowiaka, mógł zasiadać w radach nadzorczych spółek komunalnych. W ubiegłym roku za zasiadanie w radach nadzorczych spółek VEOLIA ENERGIA POZNAŃ i 44 tys. zł i WIELKOPOLSKIE CENTRUM WSPIERANIA INWESTYCJI zarobił odpowiednio 89 tys. zł i 44 tys. zł. Poza tym był wysoko notowanym działaczem KO w poznańskiej dzielnicy Grunwald.


KARUZELA

Pojęcie „karuzela stanowisk Parreta” odnosi się do koncepcji krążenia elit (wł. circolazione delle élites), stworzonej przez włoskiego socjologa i ekonomistę Vilfredo Pareto. Pareto postrzegał społeczeństwo jako strukturę hierarchiczną, w której władzę sprawuje mniejszość – elita. Według niego elity nie są wieczne i ulegają procesowi ciągłej wymiany (wspomniana „karuzela”), co zapobiega stagnacji systemu. Krążenie polega na tym, że jednostki z niższych warstw, posiadające cechy „elitarne”, przenikają do góry, podczas gdy zdegenerowani członkowie elity tracą swoje wpływy.

Karuzela stanowisk jest w samorządach rzeczą zwyczajną i pożądaną…. jeżeli tylko wiąże się z wysokimi kompetencjami nowopowołanych prezesów i dyrektorów. Gorzej jest kiedy jak w 2011 r., w skutek roszad w zarządzie województwa wielkopolskiego wieloletniego prezesa WOJEWÓDZKIEGO FUNDUSZU OCHRONY ŚRODOWISKA i GOSPODARKI WODNEJ w Poznaniu i wieloletniego przewodniczącego Konwentu Prezesów Zarządów WFOŚiGW doktora nauk geograficznych Przemysława Gonerę zastąpiła wicemarszałek województwa Krystyna Poślednia z PO, absolwentka inżynierii środowiska. Z odwołanego zarządu odeszło wtedy dwóch bezpartyjnych fachowców.


MIAŁO BYĆ INACZEJ

Gdyby tak sprawdzić nie tylko spółki samorządowe, ale też jednostki samorządów województwa wielkopolskiego, uzyskać wiedzę ile osób z doświadczeniem partyjnym lub doświadczeniem startowania z list partyjnych jest zatrudnionych w urzędzie marszałkowskim, urzędach gminnych, starostwach, szpitalach, jednostkach podległych na stanowiskach dyrektorskich lub kierowniczych mogłoby się okazać, że rządząca partia i sojusznicy to jedna wielka „rodzinna" firma w administracji samorządowej.

Świat polityków jest zblatowany, aż oczy bolą od patrzenia. To nie jest realny świat jedynie zdolnych ludzi, to kumoterstwo i nepotyzm, na które jako społeczeństwo godzimy się. Z tego właśnie powodu wielu porządnych i kompetentnych w swojej branży ludzi nigdy do polityki nie pójdzie. I tak tracimy wszyscy.

Cóż, po wyborach w 2023 miało być inaczej, a jest tak samo.


Poznań, 31 marca 2026 r.