Z wykształcenia socjolog. Pracował w mediach, był m.in. dyrektorem Biura Reklamy TVP. Założył w Łomiankach ruch miejski DIALOG. Współtwórca lokalnego porozumienia, które w 2018 r. wygrało wybory na burmistrza i uzyskało większość w radzie miejskiej. W tym okresie pełnił funkcję wiceburmistrza Łomianek. Inicjator badań SKANER SAMORZĄDNOŚCI i prac nad zmianami w samorządzie terytorialnym SAMORZĄDNOŚĆ 2.0. Współautor książki O pustyni samorządności i jej rewitalizacji. Członek zarządu Kongresu Ruchów Miejskich drugiej kadencji, prezes zarządu V kadencji, obecnie wiceprezes.
Zamiast zaczynać od „mieszkańcy nie dorośli do demokracji” trzeba spojrzeć na przyczyny stanu rzeczy, który nas niepokoi. Prawdziwy problem leży w tym, czego od samorządu miast i gmin oczekujemy i co trzeba w nim zmienić.
Czy mieszkańcy powinni mieć coś do powiedzenia w sprawie zarządzania miastem i gminą? To pytanie bardziej niż retoryczne. Oczywiście, że tak.
12 maja odbyła się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego konferencja pod intrygującym tytułem „Funkcjonowanie samorządu terytorialnego w Polsce – między działaniem a deklaracją”. Obok takiego wyzwania nie mogliśmy przejść obojętnie. Oto, co powiedzieliśmy.
Dlaczego ta strategia nie rozwiązuje jednego z fundamentalnych problemów rozwojowych Polski? Odpowiedź jest prosta: bo go nie dostrzega. Pretekstem jest fragment rozdziału 3.5. „Skutecznie działająca administracja”, ale problem widać w wielu miejscach.
Mamy w Polsce setki a może i tysiące osób zajmujących się partycypacją. Co z tego wynika, i dlaczego tak mało?
Co ma wspólnego niedawno zmarły wybitny niemiecki myśliciel, filozof, socjolog i publicysta JÜRGEN HABERMAS z uprawnieniami wójta/ burmistrza/ prezydenta, z niezależnością rady miasta, czy budżetami obywatelskimi?
W wykazie prac legislacyjnych rządu widnieje projekt zmian mających likwidować bariery w funkcjonowaniu samorządu terytorialnego. Wiele szczegółowych rozwiązań zasługuje na pochwałę, ale nie całe przedsięwzięcie.
Obecne ograniczenie do dwóch kadencji maksymalnego okresu sprawowania władzy przez wójtów, burmistrzów i prezydentów miast doprowadzi do prawdziwego armagedonu. Zagrożone zostanie bezpieczeństwo państwa, naruszona Konstytucja, obywatele stracą należne im prawa, a setki kompetentnych menadżerów zostanie zastąpionych przez miernoty. Taki obraz rysują „włodarze” polskich miast i gmin w kontekście utrzymania się ustawy o dwukadencyjności.
Dlaczego świat skłania się ku rządom autorytarnym?
Wyjaśnienie jest tyle proste, co ponure. Odchodzimy od demokracji, bo ludzie się jej nie domagają, a nie domagają się, bo jedyna demokracja jaką znają, to demokracja pozorna. Ta zaś którą obserwują z bliska to demokracja lokalna. I ona w sposób szczególny przekonuje wszystkich, że demokracją w ogóle nie warto sobie zawracać głowy.
Zabiegasz o regulacje korzystne dla jakiego środowiska biznesowego, czy innej grupy interesów i musisz zbudować argumentację, że to jest w interesie społecznym. Jak to najłatwiej zrobić? Zaprosić organizacje pozarządowe.